, październik 12, 2021

0 rezultatów zostało znalezionych

Pierwsze wrażenia po obejrzeniu filmu "Hurricane"


  •   2 min lektury
Pierwsze wrażenia po obejrzeniu filmu "Hurricane"

Byłem, widziałem i jestem pod wielkim wrażeniem – czyli pierwsze myśli po obejrzeniu filmu: „Hurricane” o legendarnym polskim dywizjonie 303 nakręconego przez szkockiego reżysera David-a Blair.

Film ten jest oparty na faktach i nie spodziewajcie się wielkich rodem Hollywood akcji pełni wybuchów oraz spektakularnych efektów specjalnych. Reżyser położył nacisk na osobiste przeżycia pilotów i o tym w zasadzie jest ten film.

Zacznę od obsady: w tytułowego bohatera filmowego Jana Zumbacha wcielił się walijski aktor Iwan Rheon znany bardziej z kultowego serialu telewizyjnego „Gra o Tron”. Znaczna obsada filmu to polscy aktorzy a wśród nich Marcin Dorociński, który wciela się w rolę w Witolda Urbanowicza pseudo „Kobra”

Pół filmu praktycznie to polskie dialogi więc gdy siedziałem w kinie to Anglicy musieli czytać napisy a ja z wielką radością mogłem się wczuć w klimat polskich rozmówek. Mała ciekawostka w filmie wykorzystano niemal perfekcyjny podkład języka polskiego (ruchy warg) co sprawia, że główny bohater pochodzący z Wali przemawia do swoich polskich towarzyszy w ich języku.

Film przedstawia perypetie polskich pilotów legendarnego dywizjonu 303 z Northolt. Ich jakże ciężka droga, którą musieli przejść by otrzymać należne im honory. Byli wyśmiewani za klęskę Polski w 1939 roku.

Ogromnym problem był dla nich język angielski. Polacy nie rozumieli go co powodowało różne konflikty i brak zrozumienia sytuacji w jakiej się znaleźli. Pomimo tego potrafili nawiązać przyjaźnie i zawiązać więzi z innymi żołnierzami stacjonującymi w ich bazie.

David Blair pokazał też aspekt religijny w filmie. Polscy piloci urządzili sobie w jednym z baraków kaplicę, w której się modlili. Zostawiali tam zdjęcia swoich najbliższych z rodzin. Wspominali je bo z różnych powodów zostały zabite przez nazistów podczas okupacji.

Te i inne momenty składają bardzo ciekawy klimat i ja jako widz mogłem wejść dosłownie „w skórę” jednego z nich i odczuwać dokładnie to samo co oni ponad 70 lat temu.

Końcówka filmu jest mega mocna i niekoniecznie pozytywna dla oglądających Brytyjczyków. Parada zwycięstwa w Londynie gdzie nasi podniebni bohaterzy nie zostali zaproszeni i fakt iż podczas referendum 56% Brytyjczyków opowiedziało się za repatriacją polskich żołnierzy walczących w UK podczas II wojny światowej, skazujących większość z nich na prześladowania po powrocie do Polski, tortury, ciężkie więzienia czy nawet śmierć z ręki sowieckich okupantów. Na ironię losu chyba historia zatacza krąg ?

Polski dywizjon 303 w RAF w historii II wojny światowej zapisał się jako najlepszy pod względem zestrzeleń niemieckich maszyn podczas bitwy o Anglię. Na ich koncie było ponad 200 zaliczonych zniszczonych samolotów.

Na koniec pragnę powiedzieć, że warto zobaczyć ten film i poszerzyć swoją wiedzę na temat naszych przodków, którzy swoją ofiarną służbą zapisali się chlubnie na kartach polskiej i angielskiej historii bo ich los był nieznany do 1992 dla świata.

Z niecierpliwością czekam na obejrzenie polskiej produkcji o tej samej tematyce, która niebawem ma wejść do kin również.

Powiązane Wpisy

You've successfully subscribed to Cumbria.pl
Great! Next, complete checkout for full access to Cumbria.pl
Welcome back! You've successfully signed in
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.
Success! Your billing info is updated.
Billing info update failed.
Your link has expired.